W labiryncie smoków

28 września 2019

Wszyscy miłośnicy opowieści o smokach mogą zacząć świętowanie. Na półkach księgarni już lada dzień pojawi się książka „W labiryncie smoków„. 

Czwarta odsłona cyklu Pamiętnik Lady Trent autorstwa Marie Brennan zabierze nas w niesamowitą podróż pełną przygód, w której znajdziemy wszystko to, co kochamy w opowieściach o legendarnych gadach. 

 

W labiryncie smoków – powiew świeżości w świecie fantastyki

 

Marie Brennan, autorka serii Pamiętnik Lady Trent, którą pokochały rzesze czytelników z całego świata powraca w nowej powieści. Tym razem akcja zabiera nas na tereny pustyni Achii. Właśnie tam wyrusza główna bohaterka książki, Lady Trent, z misją polegającą na pokierowaniu tajnym projektem wojskowym swojego rządu. 

To właśnie na terenach Achii będzie miała okazję do badań nad smokami. Lady Trent jest bowiem badaczką tytułowych smoków, a podczas przygód opisywanych na łamach książki „W labiryncie smoków” będzie miała studiować ich naturę z bliska. 

Akcja fabuły nie jest jednak sielankowa. Podczas wyprawy, bohaterka będzie musiała stawić czoła wielu problemom, takim jak uprzedzenia, biurokracja. Na jej drodze staje ponadto wrogo nastawiony miejscowy szejk oraz obcy wywiad, który za wszelką cenę chce pokrzyżować plany Lady Trent. 

 

W labiryncie smoków – zabawna i pochłaniająca bez reszty książka

 

Wątek fabularny książki Marie Brennan jest świetnie pomyślany i skonstruowany. Nie uświadczymy tutaj sztampowości, a podczas czytania nie towarzyszy nam uczucie nudy. 

Autorka dodatkowo wyjaśnia tutaj wiele kwestii, które nie znalazły odpowiedzi w poprzednik tomach cyklu. 

Co więcej, na pochwałę zasługuje to, że autorka „W labiryncie smoków” postawiła na rozwój głównej bohaterki. Zauważyć możemy ogrom pracy, jaki pisarka włożyła w stworzenie swojego nowego dzieła. 

Wydaje się, że każda kolejna część cyklu Pamiętnik Lady Trent staje się lepsza z każdą nową odsłoną. Podobać może się zwłaszcza pozbawiona sztucznego ugrzeczniania postać głównej bohaterki. Isabella – czy też Lady Trent – posiada tendencję do wyrażania swoich myśli i samej siebie w szczery, często dobitny sposób. 

Jeśli chodzi o styl prowadzenia narracji i narzucone przez autorkę tempo, to nastawić się musimy na to, że akcja toczy się w spokojnie, bez zbędnego pośpiechu. Autorka daje nam do zrozumienia niemal od pierwszej strony, że nie uświadczymy tutaj pędzącej na złamanie karku fabuły. Niemniej jednak, jak wcześniej wspomnieliśmy, pomimo spokojnego tempa, nie uświadczymy tutaj przeciągnięć czy przynudzania. 

 

Opowieść o smokach idealna na jesienny wieczór

 

 „W labiryncie smoków” posiada wszystko to, czego oczekuje się od dobrej książki fantasy. Znajdziemy tutaj:

– niesztampową fabułę

– sporą dawkę (często ciętego) humoru 

– doskonale skonstruowany świat

 

Książka spod ręki Marie Brennan to swego rodzaju must have dla miłośników opowieści o smokach, ale również pozostali czytelnicy szukający niebanalnej fabuły i ciekawej przygody sięgając po tę pozycję nie powinni się zawieść. 

 

Powrót do traumatycznej przeszłości

18 września 2019

Opowieść o traumie, o próbie powrotu do normalności, zmaganiach z szarością dnia codziennego i tego, co głęboko ukryte w naszej psychice. Narzeczona z getta, za którą odpowiada Sabina Waszut to książka na długo zapadająca w pamięć. Nie tylko ze względu na poruszone w niej zagadnienia czy okres wydarzeń, ale i autentyczny ładunek emocjonalny, jaki pisarce udało się w lekturze umieścić. 

 

Ciekawa, przejmująca historia

Mimo tego, iż wojna i holocaust odgrywają w książce Sabiny Waszut jedną z prowadzących ról, to najistotniejsza w niej jest kwestia człowieczeństwa i miłości. W czasach, w których nie było na nie miejsca, w których nie wszystkich było na nie stać. Autorka w ogromnie empatyczny i delikatny sposób podchodzi do wykreowania swoich bohaterów. Ich myśli, zachowań, uczuć, decyzji wynikających z tego, co przeżyli w przeszłości oraz tego, jak epizody te odbiły się na ich dalszym życiu, psychice. Pisarka nie stara odpowiedzieć się na historycznie istotne pytanie, dlaczego do Holocaustu w ogóle doszło i jak możliwe było unicestwienie ludzi wyłącznie z powodów religijnych. Ważniejsze są dla niej indywidualne historie – przepracowanie traumy, próba życia po upadku, a w końcu i wybaczenie. Nie tylko tym Innym, którzy zrobili nam krzywdę, ale w głównej mierze sobie. Narzeczona z getta uważana jest za najlepszą powieść napisaną przez Sabinę Waszut.

 

Prosta formuła drogą do sukcesu

Tym, co od razu rzuca się w oczy, po obcowaniu z lekturą Waszut, jest niezwykle prosta i pozbawiona ozdobników forma. Nie jest to powieść obszerna pod względem liczby słów, choć przepełniona ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Co wrażliwsi czytelnicy mogą intensywnie przeżyć spotkanie z Narzeczoną z getta. Głównymi bohaterkami są Sara i Basia, kobiety, Żydówki, których losy łączą się ze sobą za sprawą starej, przedwojennej szafy. Dla Sary Waszkut najważniejsze było ukazanie tego, jak znaczącą rolę w życiu każdego z nas, ma poradzenie sobie z własnymi demonami, które gdzieś tam ukrywamy, spychamy w, wydawałoby się, zapomniane, nieodwiedzane miejsca. Narzeczona z getta to przejmująca powieść obyczajowa, którą docenią fani intensywnej pod względem emocjonalnym literatury.

 

Narzeczona z getta to:

– interesująca, przykuwająca narracja

– emocjonalna fabuła oraz wyraziści bohaterowie, których możemy poznać bliżej i przywiązać się do nich

– tematyka wojenna oraz żydowski wątek są osią napędzającą powieść

– dwie główne bohaterki (Sara i Basia), w których każdy z nas znajdzie coś z siebie

– dobrze napisana, często sentymentalna, dla niektórych bardzo osobista

– prosty styl, pozbawiony górnolotnych zdań złożonych czy rozbudowanych metafor, podkreśla jeszcze mocniej tragizm sytuacji i czasów, w jakich bohaterom przyszło żyć

 

Najcenniejszy płyn na świecie

8 września 2019

Biografia nietypowa

Reportaż rzeka o bardzo ważnym zagadnieniu, o którym okazuje się, że nie wiemy dostatecznie wiele. Rose George zbiera w jedno wszystkie informacje naukowe oraz ciekawostki i prezentuje bogato dopracowany zbiór wiedzy, który przyda się każdemu, od studenta medycyny po zwykłego czytelnika, który w znacznym stopniu poszerzy swoją orientację w tym zakresie. Krew. Pieniądze, medycyna, tajemnice podzielona jest na rozdziały tematyczne, dostosowane językowo do każdego czytelnika. Rozpoczynamy drogę od historii medycyny, zahaczając o guślarstwo i wierzenia ludowe, dowiadujemy się precyzyjnie o grupach krwi, ich przeznaczeniu, właściwościach i sposobie przetaczania oraz chorobach przenoszonych właśnie tą drogą. Książka nie stroni od tematów niewygodnych, badając zagadnienia religijne, społeczne a przede wszystkim poszukuje odpowiedzi na pytanie dlaczego do dziś widok krwi może ludzi najzwyczajniej w świecie brzydzić. Doprawdy, płynie w nas wiedza.

Krwiodawstwo, które zajmuje lwią część publikacji okazuje się być tematem niezwykle kontrowersyjnym. Jeszcze sto lat temu krew kojarzyła się wyłącznie z jej upuszczaniem lub żeńskim cyklem. Temat transfuzji jest stosunkowo świeży, a autorka nie stroni tu od wytłumaczenia krok po kroku, czego ludzie obawiali się przy niej najbardziej, często jej odmawiając. Czy otrzymując krew innej osoby stanę się po trochę nią samą? Czy krew ludzi czarnoskórych można przetaczać białym? Pytania wydające się banalnymi i niemożliwymi do zadania zw współczesnym świecie nadal istnieją, więc potrzeba wydania publikacji obalającej mity i stereotypy wydaje się bardziej niż konieczna.

 

Pijawki, HIV i religia

Podejście do krwi ma też podłoże ideologiczne, a w wielu krajach do dziś kultywuje się przesądy z nią związane. Kwestia religijna w większości tyczy się przekonań Świadków Jehowy, którzy uważają transfuzję za największy z grzechów, grożący wykluczeniem ze społeczności. Cały czas pracują nad zamiennikiem, powołując się na zbawienną rolę samego osocza. W wielu plemionach, ale też wśród nazistów, panowało przekonanie, że lepiej umrzeć niż dać sobie przetoczyć krew – może okazać się krwią wroga, niearyjską lub godzącą w przekonania biorcy. Niedopuszczalnym w wielu krajach (również we współczesnej Europie) jest dla wielu przyjęcie krwi osób homoseksualnych lub nawet ateistów. W Nepalu kobieta podczas okresu nie ma prawa przekroczyć progu własnego domu, ponieważ jest nieczysta, a w krajach arabskich zabronione jest wspólne spożywanie posiłków, dotykanie żywności i zaleca się tygodniową izolację od rodziny.

 

Dodatkowo autorka skupia się na tematyce finansowej – skupu, przechowywania, a nawet handlu krwią. To bowiem najbardziej lukratywny interes obecnych czasów, nie ma bowiem żadnego płynu, który byłby w tak powszechnym obiegu, oczywiście nie zawsze legalnie. Dość zaskakujące ciekawostki mogą nam ten gorzki obraz nieco osłodzić. Okaże się bowiem, że nie wiemy o krwi tak dużo jak myśleliśmy, a uzupełnienie tej wiedzy będzie dla nas nie lada rozrywką. Wiedzieliście, że wszystkie dolegliwości leczono kiedyś pijawkami, które miały oczyścić krew z toksyn? Albo, że pół łyżeczki krwi jest w stanie uratować noworodka? Wiedza wyniesiona po lekturze wyda się z pewnością każdemu satysfakcjonująca.